niedziela, 4 stycznia 2015

Zawieszka sutasz - do kompletu

Kilka dni przed Bożym Narodzeniem zostałam poproszona o wykonanie zawieszki do kolczyków z tego posta. Zawieszka miała być delikatna i mała, a jednak widoczna. Pomysłów miałam kilka, ale zrealizowałam ten, który przyszedł mi do głowy pierwszy. I było to chyba najlepsze rozwiązanie. Zawieszka zrobiona w podobny sposób jak kolczyki, dodałam mały element - tak, żeby była trochę większa. Jak widać na zdjęciu, całość ma ok 3 cm. Całe szczęście, że miałam do dyspozycji ostatni koralik obsydianu śnieżnego, z którego powstały kolczyki!


czwartek, 1 stycznia 2015

Piernik

W tym roku wszystkie wypieki świąteczne zniknęły tak szybko, że nie zdążyłam nawet pomyśleć, że kilka z nich można by uwiecznić na zdjęciu, by ewentualnie polecić na blogu, do upieczenia.
Tak też stało się i z piernikiem. I tu dziwna sprawa, bo zwykle z piernikiem u mnie jest tak, że nie ma zbyt wiele amatorów. Dlatego skorzystałam z przepisu z Kwestii Smaku, bo to gwarancja udanego wypieku, a że piernik piekło się w keksówce - nie było obaw, że będzie go za dużo. Chyba nawet okazało się, że piernika jest za mało, bo wszystkim smakował.
Polecam serdecznie, bo ciasto przygotowuje się szybko, piernik jest wspaniale wilgotny, a jeszcze - gdy przełoży się go domowymi powidłami... Mniam.




środa, 24 grudnia 2014

wtorek, 23 grudnia 2014

Kartki świąteczne 2014 - part 4

I na koniec - jelenie? Chyba tak. Tak piękna grafika, kojarząca się jednoznacznie z Bożym Narodzeniem i zimą, więc kolejne trzy karteczki. Tak samo skonstruowane, bo najprostsza forma wydała mi się tu najbardziej odpowiednia.


Kartki świąteczne 2014 - part 3

Gwiazdorek - udało mi się znaleźć w Sieci piękny obrazek Gwiazdora (lub też Świętego Mikołaja - jak kto woli).  Nie mogły więc nie powstać klasyczne kartki z użyciem świątecznych papierów (zakupionych jeszcze w zeszłym roku...).


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Kartki świąteczne 2014 - part 2

Kolorowym taśmom przyglądam się już od dawna. Robić z nich można naprawdę cudeńka. Ja wykorzystałam je w najprostszy sposób, ale i tak efekt końcowy mi się podoba. I pewnie dlatego takich karteczek powstało najwięcej.

niedziela, 21 grudnia 2014

Kartki świąteczne 2014 - part 1

No to teraz aż do Świąt będę pokazywać tegoroczne wytwory kartkowe. Zabierałam się do nich już od grudnia. Myślałam "w weekend muszę się za to wziąć". Przychodził weekend - a ja dochodziłam do wniosku, że wena nie nadeszła, a że czasu nadal sporo, to odkładałam to na kolejny weekend. Aż w końcu nadszedł weekend, kiedy nie można było już nic odłożyć, jak tylko wziąć się ostro do pracy.
Nad kartkami spędziłam dwa dni, w tym jeden, kiedy nic mi się nie podobało i miałam ochotę wyrzucić wszystko do kosza. Ostatecznie, wyniki mojej pracy przedstawiają się tak:

Motyw choinkowy był u mnie w tym roku mało popularny...

środa, 15 października 2014

Ślubnie - kartki

Kartki robione na ślub, który - jak widać - już dawno się odbył... Zaległości spore, ale pokazują, że jednak coś tam powstawało przez ten cały czas. Niewiele, ale jednak.

Wersja z odcieniami szarości i czerwieni

niedziela, 12 października 2014

Broszka sutasz - kolorowa

Pewnie do końca roku będę pokazywać to, co zrobiłam jeszcze przed wakacjami. A robiłam sporo sutaszu. W formie broszek, wisiorów, kolczyków... Kto wie, może nastąpiło "zmęczenie materiału", bo do tej pory odpoczywam po tym intensywnym szyciu.
W każdym razie. Dziś pokazuję broszkę. Nie mam zdjęcia, które pokazałoby jak jest duża... Ale jest całkiem spora. Wykonana z kolorowych howiltów i dopasowanych do nich odpowiednich sznurków sutasz. Broszka już cieszy nową właścicielkę. A jakiś czas później zostałam poproszona o wykonanie podobnej, więc będzie jeszcze jedna w podobnym stylu.


niedziela, 28 września 2014

Murzynek ze śliwkami

Co  prawda śliwki powoli się kończą (a może się mylę?), ale cóż to za przeszkoda dla zdeterminowanych? Polecam dziś placek, który robiłam - przyznaję się - z ciekawości. Nie tyle, że w przepisie nie ma jajek (bo ciasto bez jajek już robiłam kiedyś i wyszło pyszne), ale za to jest siemię lniane! Jestem bardzo zadowolona z efektów, rodzina także, bo placek znikł w mgnieniu oka. Polecam. A przepis znalazłam tutaj.
Podaję z moimi drobnymi zmianiami.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...