Zmuszona niejako przez okoliczności uplotłam sobie kiedyś pasek do zegarka wykorzystując sploty makramowe. Kilka miesięcy temu zostałam poproszona o zrobienie paska do zegarka.
Hm... Sprawa powinna być prosta, bo kiedyś już to robiłam. Tyle że chciałam wyeliminować błędy, które wtedy popełniłam, no i nie robiłam tego dla siebie, więc efekt końcowy musiał być taki jak powinien.
W końcu! zdecydowałam się na najprostsze rozwiązanie - czyli dwie bransoletki złączone na środku w jedną. Do tego hematyty o ciekawych kształtach i całość prezentuje się tak. Wydaje mi się, że jest ok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz